Rewolucja w amerykańskich przepisach klimatycznych
Administracja Donalda Trumpa przeprowadziła w 2026 roku jedną z największych deregulacji w historii Stanów Zjednoczonych, uchylając ustalenia Agencji Ochrony Środowiska z 2009 roku. Decyzja ta oznacza, że emisje gazów cieplarnianych nie będą już oficjalnie uznawane za zagrożenie dla zdrowia publicznego.
Szef EPA Lee Zeldin określił to działanie jako "święty Graal" w walce z nadmierną regulacją federalną. Według przedstawionych szacunków, amerykańscy podatnicy mają zaoszczędzić ponad 1,3 biliona dolarów, a ceny nowych samochodów obniżyć się o około 2400 dolarów.
Wpływ na przemysł motoryzacyjny
Zmiany w standardach emisji
Nowe przepisy znoszą rygorystyczne standardy emisji spalin wprowadzone w 2024 roku, o co od miesięcy zabiegali amerykańscy producenci samochodów. Według Trumpa, dotychczasowe regulacje zmuszały producentów do tworzenia droższych i mniej praktycznych pojazdów wyposażonych w zaawansowane systemy oszczędzania paliwa.
Technologie, które mogą zniknąć
Prezydent krytykował obecność w samochodach systemów komputerowych monitorujących zużycie paliwa oraz funkcji start/stop, automatycznie wyłączającej silnik podczas postoju. Te rozwiązania, wprowadzone w celu redukcji emisji, mogą zostać wycofane z nowych modeli.
Konsekwencje dla polskich konsumentów
Potencjalne obniżki cen
Jeśli amerykańscy producenci rzeczywiście obniżą koszty produkcji dzięki mniejszym wymaganiom regulacyjnym, może to przełożyć się na tańsze samochody również na rynku europejskim, w tym polskim. Globalni producenci często stosują podobne standardy produkcji na różnych rynkach.
Dostępność modeli
Deregulacja może wpłynąć na dostępność określonych wersji samochodów. Modele produkowane głównie dla rynku amerykańskiego mogą stać się bardziej atrakcyjne cenowo, choć nadal będą musiały spełniać europejskie normy emisji.
Długoterminowe perspektywy
Administracja Trump argumentuje, że Stany Zjednoczone posiadają rezerwy paliw kopalnych wystarczające na 500-1000 lat, co ma uzasadniać odstąpienie od polityki oszczędzania energii. Jednak konsumenci rozważający zakup samochodu powinni pamiętać, że ceny paliw podlegają wahaniom rynkowym niezależnie od wielkości rezerw.
Dla polskich konsumentów planujących zakup nowego pojazdu warto śledzić rozwój sytuacji, gdyż zmiany w amerykańskim przemyśle motoryzacyjnym mogą wpłynąć na globalną ofertę i ceny samochodów w nadchodzących miesiącach.